Czyli baśnie zaktualizowane
Dawno, dawno temu, była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała sobie z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała maila od Mamy, w którym było napisane:
"Kochana Córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe dla Babci. ZaFTPuj się, proszę, na konto Babci i daj jej te pliki, bo są jej potrzebne, żeby postawić sobie stronę webową.
Nagle zauwazyli w krzakach kochajaca sie pare.
- Jasiu, co on jej robi? - pyta Malgosia.
- Mierzy jej temperaturke... - odpowiada Jas.
Ida dalej i widza druga parke, trzecia, czwarta... Doszli do polany.
- Jasiu, a moze i ty zmierzysz mi temperaturke? - proponuje zalotnie Malgosia.
-No nareszcie, bo juz mi rtec po nodze cieknie...
Ojciec stale straszy swojego synka: "Jeszcze raz nie zjesz owsianki, a powiem
policji", "Jeszcze raz zobacze dziury w spodniach, pojde na policje...".
Chirurg po rozcięciu czaszki strwierdza, że nic tam nie ma poza poziomą nitką. Niewiele Nokia przeciął ją i... uszy odpadły.
Przychodzi blondynka do lekarza:
- Panie doktorze, wszystko mnie boli, dotykam palcem nosa - boli, dotykam kolana - boli, dotykam brzucha - boli...
- Ma pani złamany palec!
Blondynka i motoryzacja
- Co mówi blondynka poproszona o opisanie działania kierunkowskazu?
- Działa. praca siedlce oferty pracy bialystok budynek Idealistka okropna ciekawie oznajmia twarde karteczki.